Rozgrywki IV ligi piłkarskiej zakończyły się dla drużyny z Rybna dopiero na 14. miejscu w ligowej tabeli. Taka pozycja nie daje zadowolenia trenerowi, piłkarzom i na pewno kibicom. Trener Delfina zapowiada twardą walkę do końca rozgrywek i liczy na znacznie wyższe miejsce w tabeli. Dziś podsumowanie piłkarskiej jesieni w rozmowie z trenerem Delfina Radosławem Wasielewskim.

* To był na pewno ciężki i wymagający sezon dla twojej drużyny. Jak byś go w telegraficznym skrócie podsumował?
- Dokładnie. Podsumowaniem powinno być to, że mimo nie do końca zadowalającej ilości punktów na jesieni, wiemy, że jesteśmy w stanie walczyć jak równy z równym na tym poziomie rozgrywkowy z każdą drużyną. Dlatego trzeba z optymizmem patrzeć w przyszłość.

* Zespół Delfina grał naprawdę całkiem przyzwoicie, sam miałem okazję oglądać kilka spotkań. Jednak czegoś brakowało, skuteczności, precyzji i chyba odrobiny szczęścia, które w sporcie jest także potrzebne. W kilku przypadkach punkty uciekły dosłownie w ostatnich momentach niektórych spotkań.
- Nic dodać, nic ująć. Czas zacząć wyciągać wnioski. Przy lepszej koncentracji i odrobinie szczęści powinniśmy plasować się w środku ligowej stawki. Wiem jak zespół reagował po kilku meczach , gdzie dosłownie sekundy dzieliły nas od zwycięstw lub remisów, a nie potrafiliśmy dowieźć wyniku do końca. Wiem gdzie leży problem i w rundzie wiosennej zrobię wszystko jako trener, żeby takie sytuacje nie miały miejsca.

* Który mecz zadowolił ciebie jako trenera, a który rozczarował najbardziej?
- Mecze po których zdobywamy punkty muszą zadowalać. Oczywiście każda porażka rozczarowuje. Ja dążę do tego, żeby być lepszym trenerem, a zawodnicy chcą się rozwijać piłkarsko. Każdy mecz jest kolejną lekcją.

Cała rozmowa w aktualnym papierowym wydaniu TD.