Na początku roku władze Lidzbarka postanowiły sprawdzić, czym mieszkańcy palą w piecach. Teraz postanowiono to powtórzyć. W czwartek, 5 listopada miasto odwiedzili przedstawiciele firmy Soft Blue, którzy dokonali pomiarów specjalnym dronem. - Czujniki maszyny wykonały pomiar pod analizę zawartości m.in. etanolu amoniaku, chlorku wodoru, cyjanowodoru oraz pyłów PM10, PM2,5, PM1, wydobywających się z kominów na terenie naszego miasta. Monitorowano dwa osiedla: Skarpa i Działki. Badania zostały przeprowadzone m.in. w rejonie ulic: Marii Dąbrowskiej, Juliana Tuwima, Elizy Orzeszkowej, Reymonta, Żeromskiego, Południowej, Sosnowej, Okopowej, Bukowej, a także na ul. Piaski – mówi burmistrz Maciej Sitarek. Niestety wstępne wyniki nie są zadowalające. Wyniki pomiarów wskazywały głównie na spalanie złej jakości węgla oraz wykorzystanie przestarzałych, niespełniających obowiązujących norm kotłów węglowych. - O wynikach kontroli będziemy informowali po uzyskaniu szczegółowego raportu z badań. Musimy liczyć się z tym, że jest to nie pierwsza i nie ostatnia taka akcja – dodał burmistrz.