W sobotę w mławskim szpitalu, u dwuletniego dziecka i 30-letniego Ukraińca, tymczasowo mieszkającego w Mławie, wykryto prawdopodobnie wirusa odry.

Jak się okazuje, dziecko było już szczepione przeciwko tej chorobie, a cudzoziemiec najprawdopodobniej przyjechał z nią ze swoich stron. Mławski sanepid szybko ustalił grupę, która mogła być zagrożona wirusem poprzez kontakty z chorymi. Na szczęście nie było zbyt wielu kontaktów i przemieszczania się, bo była niedziela i wolny poniedziałek. - Zaszczepiliśmy w sumie 14 osób, które miały ostatnio kontakt z chorymi. Połowa z nich do Polacy, druga połowa to Ukraińcy. Na ostateczny wynik badań epidemiologicznych w sprawie odry, trzeba jednak będzie poczekać około 2- 3 tygodni – mówi Ewa Sztuba, szefowa mławskiego sanepidu.