W poniedziałek, 15 lutego, przebywający na rekonesansie pracownik Nadleśnictwa Dwukoły niespodziewanie usłyszał huk. Jakby wystrzały z broni strzeleckiej. Nie zlekceważył tego sygnału.

Szybko, ustaliwszy z łowczym, że w tym czasie nie zaplanowano tu polowania, wezwał straż leśną oraz policję i członków miejscowego koła łowieckiego. Przewidywał, że może mieć do czynienia z kłusownikami. Wiedział, iż z nimi nie ma żartów.

- Połączone siły różnych służb napotkały w lesie dwóch mężczyzn, którzy na widok służb mundurowych zaczęli uciekać. Udało się ich zatrzymać. Przy okazji pod śniegiem pracownicy służby leśnej znaleźli karabin wojskowy typu mauzer wraz z amunicją. Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi policja. Jest podejrzenie, że ci mężczyźni mogli parać się kłusownictwem. Problem ten jest ciągle obecny w naszych lasach – relacjonuje Adam Pietrzak, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie, której podlega Nadleśnictwo Dwukoły.

Więcej w najbliższym wydaniu TD.