Dyrektor działdowskiego szpitala informuje, że pomimo bardzo trudnej sytuacji kadrowej wznowiono funkcjonowanie czterech oddziałów, z wyjątkiem przyjęć planowanych. Chodzi tu o: Oddział Psychiatryczny, Odział Chirurgii Ogólnej, Odział Neurologii i Udarowy oraz Pododdział Rehabilitacji Neurologicznej. Ponadto 30 listopada, z dwutygodniowym opóźnieniem, rozpoczął funkcjonowanie 15-sto łóżkowy pododdział dla chorych z COVID-19 .

- Oprócz Oddziału Rehabilitacyjnego, którego działanie zostało zawieszone, wszystkie komórki szpitala z wyjątkiem przyjęć planowych funkcjonują w miarę normalnie. Dodatkowo wykonaliśmy wszystkie decyzje wojewody i utworzyliśmy miejsca do leczenia chorych z COVID-19. Wykonaliśmy 5 łóżek respiratorowych i 15 łóżek ogólnych z możliwością tlenoterapii oraz 6 łóżek izolacyjno-obserwacyjnych – mówi dyrektor Ireneusz Weryk.

Od kilku lat odpalenie świątecznej choinki było w Działdowie dużym wydarzeniem. Do tego stopnia, że przedświąteczne spotkanie gromadziło więcej osób niż chociażby podczas zabawy sylwestrowej. Były występy artystyczne, szopka z żywymi zwierzętami czy stoiska z poczęstunkiem i rękodziełem. W tym roku, z powodu pandemii, niestety wszystko zostało odwołane. Choinka została odpalona w Mikołajki, jednak po cichu, bez tłumów. Pięknie oświetlone sztuczne drzewo tradycyjnie dopełniło iluminację, która została zamontowana na pl. Mickiewicza oraz ul. Króla Władysława Jagiełły. Tym samym Działdowo jest już gotowe na święta. Do pełni bożonarodzeniowego klimatu brakuje już tylko białego puchu, którego z utęsknieniem wyczekują przede wszystkim najmłodsi.

W związku z sytuacją epidemiologiczną, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Działdowie podjął decyzję, iż w sezonie zimowym 2020/2021 lodowisko miejskie będzie zamknięte.

- Decyzja podyktowana jest obawą o narażenie pracowników i uczestników lodowiska na zachorowanie na COVID – 19. Dodatkowo przy ewentualnym zmniejszeniu limitu osób jednorazowo przebywających na tafli lodowiska, nie będzie to z korzyścią dla budżetu, gdyż zatrudnienie pracowników plus koszty poboru prądu dają ujemny rachunek ekonomiczny. Ponadto pracownicy, oprócz dotychczasowych obowiązków, musieliby rejestrować wszystkich uczestników lodowiska a to wydłuża czas na kupno biletów i założenie łyżew. Natomiast choroba pracownika i kwarantanna pozostałych, wyłącza pracę lodowiska na kilkanaście dni. Zwiększyłyby się też koszty utrzymania lodowiska: płyny do dezynfekcji powierzchni, zainstalowanie stanowisk do dezynfekcji rąk, zapewnienie dezynfekcji łyżew lub jednorazowych skarpetek, zamknięcie szkół uniemożliwia grupowe wizyty na boisku, a opiekunom dzieci obserwowanie ich poczynań, ze względu na zakaz widowni na obiektach sportowych – mówi dyrektor Grzegorz Kaszubski.