Podobnie jak w roku ubiegłym, nauczyciele działdowskich szkół podstawowych nie otrzymają jednorazowego dodatku uzupełniającego, czyli popularnych czternastek.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszystkie samorządy do 20 stycznia mają obowiązek dokonać obliczeń średnich wynagrodzeń nauczycieli za poprzedni rok z podziałem na poszczególne stopnie awansu. W przypadku nieosiągnięcia średnich wynagrodzeń, gminy mają obowiązek wypłacić brakującą różnicę wszystkim nauczycielom w danej grupie w formie jednorazowego dodatku uzupełniającego. Już po raz drugi z rzędu Gmina Miasto Działdowo nie musi tego robić.

- Mechanizm ten jest krytykowany przez większość samorządów w Polsce. Po pierwsze premiuje ograniczanie etatów nauczycielskich i przydzielanie możliwie dużo nadgodzin. W ten sposób zamyka się drzwi w szkołach dla młodych nauczycieli, świeżych absolwentów uczelni, którzy w wielu przypadkach mają zupełnie inne spojrzenie na szkołę i widzą potrzebę zerwania z archaicznym modelem polskiej edukacji. Dodatkowo krzywdzący jest sposób wypłaty dodatku. W
przypadku gdy średnia nie zostanie osiągnięta, dodatek wypłaca się wszystkim nauczycielom w danej grupie awansu, nawet tym, którzy mieli wynagrodzenie wyższe od średniej — mówi burmistrz Grzegorz Mrowiński

W działdowskich podstawówkach ostatni raz czternastki wypłacono w 2018 roku. Od tamtej pory wynagrodzenia nauczycieli kształtowały się powyżej średniej. W 2020 roku nauczyciele dyplomowali otrzymywali średnio 6.386,68 zł, nauczyciele mianowani 4.937,36 zł, a nauczyciele kontraktowi 4.235,17 zł. Najmniej zarabiali nauczyciele stażyści, 3,916,24 zł miesięcznie. Podane wynagrodzenia są kwotami brutto.