Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy był w Działdowie zupełnie inny niż zwykle. W związku z ograniczeniami zrezygnowano z koncertów, licytacji oraz tradycyjnego już świątecznego konkursu, który organizowali miejscowi przedsiębiorcy. W innym miejscu znajdował się również sztab – tym razem był to budynek Hufca ZHP. Nie zmieniło się jednak to co najważniejsze. Podobnie jak w latach ubiegłych w Działdowie nie zabrakło licznych orkiestrowych wolontariuszy. Na ulicach miasta było ich aż 83. Zarówno ci młodzi, jak i ci starsi przez cały dzień zbierali środki na fundację Jurka Owsiaka. Jako że była to niedziela handlowa, to skarbonki wystawiono również w wielu działdowskich sklepach. Ci, którzy nie mogli wyjść z domu, mogli przekazać datek poprzez specjalną e-skarbonkę.

Działdowianie po raz kolejny pokazali, że można na nich liczyć. Mimo braku licytacji, które zawsze były sporym zastrzykiem gotówki, działdowskiemu sztabowi udało się zebrać ponad 68 tys. zł. Jest to wynik bardzo zbliżony do tego sprzed roku, kiedy to do puszek z charakterystycznym sercem zebrano blisko 73 tys. zł.