Piłkarski sezon w tym roku dobiegł końca. Co prawda runda jesienna został zakończona dwa tygodnie temu, ale organizator rozgrywek postanowił wykorzystać sprzyjającą aurę i rozegrać dwie kolejki awansem z rundy wiosennej. W minioną sobotę rozegrana została druga kolejka rundy wiosennej z udziałem dwóch naszych drużyn, Delfina Rybno i Polonii Iłowo. Lepiej zaprezentował się Delfin, wygrywając swoje spotkanie na wyjeździe, natomiast Polonia, dość niespodziewanie, uległa na własnym boisku. Teraz piłkarzy czeka przerwa zimowa, a na boiska powrócą pod koniec marca 2020 roku.

Fortuna Gągławki – Delfin Rybno 0:5
Okres przerwy zimowej drużyna z Rybna spędzi na fotelu lidera. W minioną sobotę podopieczni trenera Radosława Wasielewskiego pokonali na boisku rywala zespół z Gągławek.
W tym meczu zdecydowanym faworytem był Delfin, albowiem ich rywal to drużyna zajmująca ostatnie miejsce w tabeli. Na boisku widać było sporą różnicę miedzy grającymi zespołami. Już w pierwszej części uwidoczniona była dosyć wyraźna przewaga w polu, która także potwierdzona została zdobytymi bramkami. W tej części meczu padło ich trzy. Po kwadransie gry na prowadzenie drużynę z Rybna wyprowadził Patryk Rozentalski. Nie upłynął drugi kwadrans i Delfin podwyższył prowadzenie za sprawą Daniela Orzechowskiego. Jeszcze przed przerwą trzeciego gola strzelił Łukasz Margalski i do szatni zespół z Rybna schodził z wyraźną przewagą. Druga połowa meczu nieco spokojna, ale w ostatnich minutach Delfin dołożył jeszcze dwa gole. Najpierw Daniel Orzechowski w 80. minucie zdobył czwartą bramkę, a na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem wynik końcowy na 5:0 ustalił trafnym strzałem raz jeszcze Patryk Rozentalski.

Polonia Iłowo – Orzeł Janowiec Kościelny 2:3
To miało być postawienie przysłowiowej kropki nad „i” za cały obecny sezon. Jednak rzeczywistość okazała się zgoła inna. W sporcie często bywa, że niewykorzystane okazje mszczą się podwójnie i tak było w tym spotkaniu. Już w pierwszej połowie gry Polonia powinna prowadzić i to co najmniej dwoma lub trzema bramkami. Niestety żadnej nadarzającej się okazji ku temu iłowianie nie potrafili wykorzystać. Szczególnie idealną miał Kacper Górny, do którego była zaadresowana piłka z prawej strony boiska i wystarczyło tylko dotknąć jej głową z 2 metrów, a ta na pewno znalazłaby drogę do bramki Orła, ale zawodnik Polonii nie trafił w futbolówkę. Druga odsłona zaczęła się wyraźnie nie pomyśli iłowian. Osiem minut po jej wznowieniu gospodarze stracili pierwszą bramkę. Wyraźnie przespała ten moment obrona Iłowa i wykorzystał to Dawid Szypulski, który ulokował piłkę w bramce bronionej przez Huberta Stryjka. Zbliżała się już 70. minuta gry i wówczas Polonia przeprowadziła składną i skuteczną akcję. Z lewej strony boiska piłkę otrzymał Daniel Browarek, podprowadził ją kilka metrów i mocno strzelił przy słupku bramki Orła, doprowadzając do wyrównania. Dziesięć minut później kolejna akcja iłowskiej drużyny, którą zakończył celnym uderzeniem Kacper Górny, wyprowadzając Polonię na prowadzenie. Wydawało się, że Polonia mająca przewagę utrzyma korzystny wynik do końca meczu. Niestety trzy minuty później za przewinienie w polu karnym sędzia podyktował rzut karny przeciwko drużynie z Iłowa. Jedenastkę na wyrównującą bramkę zamienił Mateusz Osiński. Trzy minuty pozostawały do końcowego gwizdka i w tym momencie nastąpiło kolejne przewinienie jednego z zawodników Polonii we własnym polu karnym i sędzia ponownie wskazał na jedenastkę. Po raz drugi rzut karny wykorzystał Mateusz Osiński i porażka Polonii stała się faktem. Iłowianie okres przerwy zimowej spędzą na czwartym miejscu w tabeli i to jest dobra pozycja jak na beniaminka rozgrywek.

Tygodnik Działdowski

Szukasz skutecznej reklamy prasowej? Decydując się na reklamę w „Tygodniku Działdowskim" docierasz do mieszkańców powiatu działdowskiego, a także ościennych gmin.
ul. Ściegiennego 2, 06-400 Ciechanów
redakcjad@tygodnik-dzialdowski.pl

Newsletter

Zapisz się i bądź na bieżąco!