Dzisiejsza trudność polega na tym, że chcąc napisać lekki, wakacyjny felieton, sama sobie wydaję się zdradziecką mordą i kanalią. Dreszcz mnie przeszywa na samą myśl, że miałabym cieszyć się słoneczkiem, słuchać ptaszków i zbierać jagody w czasie, gdy część społeczeństwa snuje się ze świecami i wznosi okrzyki protestu.

Czego potrzebujemy, żeby doświadczać szczęścia? Zanim, szukając odpowiedzi, sięgnięcie do magazynu potrzeb, marzeń i planów na przyszłość, pozwólcie, że wam podpowiem: prawie niczego. Do odczuwania pełni szczęścia, które jest – ni mniej, ni więcej – stanem psychofizjologicznej równowagi, wystarczy przeciętna, we właściwy sposób spożytkowana inteligencja. Jeśli to brzmi jak obraza tradycyjnych przekonań o dążeniu do „coraz więcej, coraz fajniej”, to dobrze. Lepiej być chwilowo obrażonym niż na zawsze nieszczęśliwym.

Tydzień temu, gdy piałem zachwyty nad pozycją Polski w świecie (awansowała w tabeli  piłkarskich reprezentacji, ma szanse dostać się do pierwszego koszyka) niektórzy czytelnicy dopatrywali się ironii i przewrotności. To był  przecież dzień, gdy w Warszawie prezydent USA  trumpował, prawił nam komplementy smarując obolałe polskie dusze miodem, a tu felietonista pitoli  coś o piłce nożnej.

Tygodnik Działdowski

Szukasz skutecznej reklamy prasowej? Decydując się na reklamę w „Tygodniku Działdowskim" docierasz do mieszkańców powiatu działdowskiego, a także ościennych gmin.
ul. Długa 9 a, 06-500 Mława
23 654 38 32
redakcjad@tygodnik-dzialdowski.pl

Newsletter

Zapisz się i bądź na bieżąco!