1 listopada wszyscy udajemy się na cmentarze, by tam zapalić znicz i położyć kwiaty na grobach swoich najbliższych, znajomych, przyjaciół. W tym wyjątkowym dniu wspominamy tych, którzy odeszli, których nie ma już wśród nas, ale pamięć o nich pozostała. Na wielu cmentarzach spoczywają ci, którzy w przeszłości tworzyli naszą historię, pracowali na rzecz swojego środowiska, pracowali na rzecz lokalnej społeczności. Dziś przywołujemy ich w naszej pamięci, wspominamy ich ciepło i serdecznie. Ci wszyscy, którzy odeszli, żyją jednak tak długo, jak długo będziemy ich wspominać, pamiętając o tym co zrobili dla nas. Dziś przypominamy niektórych z nich, którzy odeszli w ostatnim roku.

Jan Dejlich przez ponad 50 lat zajmował się kinematografią jako kinooperator, kierownik zespołu kin na terenie powiatu działdowskiego czy instruktor ds. rozpowszechniania filmów. Pracował w kinie Apollo oraz Miejskim Domu Kultury w Działdowie. Zawsze z uśmiechem witał wchodzących na seanse filmowe. Lubił wędkować, zbierać grzyby i od czasu do czasu konstruktywnie podyskutować na tematy polityczno-gospodarcze. Zmarł 22 maja 2017 r.

Jadwiga Dytkowska była nauczycielką w I Liceum Ogólnokształcącym im. S. Żeromskiego w Działdowie, w którym pracowała od 1 września 1969 r. do 31 sierpnia 2003 r. Uczyła biologii. Była wspaniałą nauczycielką i wychowawczynią młodzieży. Oddana całym sercem pracy i uczniom. Kochana przez młodzież i szanowana przez tych, z którymi pracowała. Słowa „proszę, przepraszam, dziękuję” kojarzą się każdemu z jej sposobem bycia. Po przejściu na emeryturę postanowiła udzielać się społecznie. Z grupą przyjaciół zaangażowała się w utworzenie Uniwersytetu Trzeciego Wieku, gdzie początkowo bardzo aktywnie działała. Niestety choroba nie pozwoliła jej na dalszą pracę. Zmarła 30 lipca. Miała 73 lata.

Krzysztof Furmanek swoją przygodę z muzyką zaczynał w Miejskim Domu Kultury w Działdowie. Był instrumentalistą i znakomitym gitarzystą basowym. W latach 90. grał w zespole Canon, a następnie w wielu składach zespołu Tamersajm. Brał udział w projektach muzycznych, koncertach i przeglądach. Zmarł 18 października 2017 r. po długotrwałych zmaganiach z nowotworem. Miał 43 lata.

Stanisław Kochanek w latach 1969-1991 był pierwszym dyrektorem Państwowej Szkoły Muzycznej I st. im. Arno Kanta w Działdowie. Dzięki jego ogromnemu zaangażowaniu szkoła mogła pracować i spełniać swoją kulturalną rolę. To nie były łatwe czasy. Dyrektor zabiegał o finanse, instrumenty muzyczne i kadrę z odpowiednim przygotowaniem. A potem starał się, by uczniowie prezentowali swoje umiejętności i w ten sposób udowadniali, że szkoła jest potrzebna i spełnia swoją rolę. To całkowite oddanie się pracy, organizowanie koncertów dla mieszkańców Działdowa i okolic, tworzenie zespołów muzycznych i koncertowanie z solistami sprawiło, że szkoła zdobyła uznanie. Zabierając głos na obchodach jej 40-lecia, Stanisław Kochanek na zakończenie swojego wystąpienia powiedział: „Życzę mieszkańcom Działdowa, aby szkoła ta istniała zawsze. Aby absolwenci sławili jej dzieło. Grono nauczycielskie i pracownicy z oddaniem i szacunkiem dla ich pracy – służyli uczniom i społeczności, w której pracują”.

Kazimierz Komoszyński, ps. Kajtek walczył w szeregach II kompanii Pomorskiej Brygady Ruchu Oporu AK „Znicz”. Wstąpił do niej w 1945 roku, kiedy miał zaledwie 15 lat. Był najmłodszym żołnierzem partyzantki. Jego jednostka działała na terenie dawnych powiatów działdowskiego, lubawskiego, częściowo brodnickiego, rypińskiego, mławskiego oraz ostródzkiego. Na jej czele stał Stanisław Balla, ps. Sowa. W skład kompanii wchodziły dwa plutony. Pierwszym dowodził Franciszek Wypych, ps. Wilk, a drugim Andrzej Różycki, ps. Zjawa. Rok po wstąpieniu do ruchu oporu Kazimierz Komoszyński został wraz z rodzicami aresztowany. Był więziony i skazany na ciężkie roboty w kamieniołomach, gdzie przepracował ponad 2 lata. Do rodzinnego Lidzbarka wrócił dopiero w 1985 roku. W ostatnich latach ciężko chorował. Zmarł 25 kwietnia 2017 r. Miał 87 lat.

Bogusław Krzyżewski w pamięci mieszkańców Działdowa zapisał się jako wybitny sportowiec. Grał w koszykówkę w drużynie działdowskiego Startu, z którą odnosił sporo znaczących sukcesów. Przez szereg lat należał do grona najlepszych sportowców Działdowa. Po zakończeniu sportowej kariery był wiernym sympatykiem działdowskiego sportu. W ostatnich latach szczególnie mocno związał się z działdowskim tenisem stołowym i był wiernym kibicem Dekorglassu. Zmarł w marcu 2017 roku w wieku 58 lat. Na cmentarzu komunalnym w Działdowie żegnali go najbliżsi, przyjaciele i bardzo wielu sympatyków sportu.

Eugeniusz Przyborski ze środowiskiem sportowym związany był od najmłodszych lat. Jako piłkarz występował w drużynie Iskry Narzym, a także w działdowskim Starcie. Po zakończeniu czynnego uprawiania sportu został oddanym działaczem sportowym w swoim ukochanym klubie w Narzymiu, ale także działał społecznie w Warmińsko-Mazurskim Związku Piłki Nożnej oraz w Warmińsko-Mazurskim Zrzeszeniu Sportowym LZS. Dla sportu, szczególnie z terenu powiatu działdowskiego, jego odejście to olbrzymia strata. Był to bowiem człowiek niezwykle zaangażowany nie tylko w sprawy sportu, ale także w inne dziedziny życia społecznego. Przez wiele lat sprawował mandat radnego powiatu i gminy Iłowo. Zmarł w sierpniu 2017 roku. Spoczywa na cmentarzu w Narzymiu.

Paweł Wernik urodził się 20 października 1988 r. Znany był z występów w lokalnych drużynach piłkarskich, zwłaszcza w Starcie Działdowo, w którym grał w IV i III lidze w okresie, kiedy trenerem zespołu był Wiktor Pełkowski. Wcześniej jako młody piłkarz występował najpierw w Iskrze Narzym, a później w działdowskiej Wkrze. W Starcie grał na lewej obronie. Zmarł w wieku zaledwie 29 lat. W ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy, w tym koledzy z boiska, którzy na jego trumnie złożyli koszulkę Startu Działdowo.

Jadwiga Urszula Węcławska w Działdowie znana była jako właścicielka apteki „Pod Orłem”. Klienci bardzo chętnie ją odwiedzali, bo zawsze mogli tam usłyszeć ciepłe słowa dodające otuchy i spotkać się z życzliwością. Pani Jadwiga była serdeczna w stosunku do wszystkich odwiedzających aptekę. Jej otwarte i przyjazne serce sprawiało, że wiele osób po leki wybierało się właśnie do niej. Z każdym potrafiła nawiązać ciepłą rozmowę, a z wieloma mieszkańcami Działdowa łączyła ją nawet nić sympatii. Po ciężkiej chorobie zmarła w sierpniu 2017 roku, została pochowana na cmentarzu parafialnym w Działdowie.

Tygodnik Działdowski

Szukasz skutecznej reklamy prasowej? Decydując się na reklamę w „Tygodniku Działdowskim" docierasz do mieszkańców powiatu działdowskiego, a także ościennych gmin.
ul. Długa 9 a, 06-500 Mława
23 654 38 32
redakcjad@tygodnik-dzialdowski.pl

Newsletter

Zapisz się i bądź na bieżąco!